Umiera dzień ,a ja tonę w nim

Miłosne
W labiryncie ścieżek gubimy się.
Uciekaj! Ja nie zdogonie Cię....
Będę grała w Twoją grę , wygrasz Ty.
Zawsze to robisz...
Brak już tchu , jak zabrakło słów.
To jeszcze nie koniec , a końca początek.
Sztuczny płomień w nas się tli ,a iskry tak realne.
Piłą mechaniczną przecinamy nasze serca.
Wraz z krwią wypłyną uczucia , pozostanie tylko pustka.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie