Ocean marzeń
Siedząc nad oceanem marzeń
wypatruję statku ocalenia,
w dłoniach ściskam nadzieję
na razie nic się nie zmienia.
Zima nadciąga na zielone lasy,
wiatr samotności i pustki hula.
Ile jeszcze lodowatych spojrzeń?
Smutek swe dzieci utula.
wypatruję statku ocalenia,
w dłoniach ściskam nadzieję
na razie nic się nie zmienia.
Zima nadciąga na zielone lasy,
wiatr samotności i pustki hula.
Ile jeszcze lodowatych spojrzeń?
Smutek swe dzieci utula.