WIDMA

Nad Magdalą księżyc

Znowu krwawy wschodzi,

Budzą się cienie,

Co zwykle śpią za dnia,

Wszystko odżywa,

Tak jak tamtej nocy,

Uśpiony świat o niczym nie wie,

Padają bezgłośne rozkazy,

A widmowy oddział

Znowu szturmuje

Widmowy dom,

Cienie strzelają,

Cienie się bronią,

Chowają się za cieniem

Samochodu,

Zranione zjawy

Rozpływają się w powietrzu,

Nie ma zabitych,

Nie ma już rannych,

Wszystko rozpływa się

Z nastaniem dnia,

Iluzja, złudzenie,

Nic innego,

Jedynie krew na śniegu

Jest prawdziwa . . .
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie