tantra

O wierze
jestem szczęśliwy
z każdą chwilą inaczej
nabieram rumieńców

wiatr zmienia wyraz twarzy
lewy profil podkreśla zdecydowanie
aura jak za długi płaszcz
łopoce

mgła znad pól
nie rości sobie praw do nostalgii

to w niej znalazłem twoje ślady
zaczepione o suchy badyl przetacznika
babie lato

odwróć się
stoję tuż za tobą
14
141 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
w:) a dopiero byłeś pode mną:);) oj wietrzenie jest z rumieńcem wiecznie w;)
mkc47 13 lat temu
no wiesz!!! ja zawsze wypływam na wierzch :)
K
kaja-maja 13 lat temu
hahaha a ja myślałam że tylko oliwa na wierzch wypływa :):) to jesteś lżejszy od cieczy :):):)
Smok 13 lat temu
Witam! Wiersz pisany chyba o innej porze roku. Nie wiem dlaczego ale przyszło mi do głowy wyobrażenie krzyku samotnego wilka. Poza tym gra erotyczna z babim latem - no, poezja! Tylko, ta kategoria - hm. Może inni okażą się bardziej domyślni. Pozdrawiam
llukas13 13 lat temu
mgła znad pól nie rości sobie praw do nostalgii a czemuż by miała...:-) piękne, piękny kawałek Poezji:-)
mkc47 13 lat temu
jesteś wystarczająco domyślny Smoku :) dzięki Iluk:)
mkc47 13 lat temu
a propos mgły, na mnie tak wpływa a więc ....:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie