światło na wietrze

miałem podejść jakbym zapomniał
ile czasu ma motyl prześwietlony liść

na ławkach tyle miejsca w przekwitaniu rozłąki

jakby ostatni a przecież pierwszy
wiatr odnaleziony na dnie rzeki

już nie szepcz

wieczór zapomniał się został dłużej
deszcz zawsze ciepły w pobliżu oczu
unosi głowy

patrzę i uczę się mówić
jednym słowem
w każdym języku
11
87 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...światło i wiatr, dobry
Helen 11 lat temu
Mkc, coś zmieniłeś styl...teraz tak subtelnie. Podoba mi się ta przemiana, nawet gdy jest tylko chwilowa:)))pozdrawiam
atomasz1 9 lat temu
więcej :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie