Sen

Miłosne
Spotkamy się wreszcie w
ogrodzie kwitnącym,
wiszącym w obłoku
leniwie płynącym…

Ty, księżniczka w szacie
z porannej mgły utkanej.
Ja, tylko parias grzeszny,
marzeniem uniesiony.

Jak figury tantryczne
na świątynnych ścianach,
zbliżymy się do siebie,
stopimy w ramionach.

Staniemy się jednością,
jednym duchem, ciałem…
Będziemy całym światem,
tym co doskonałe…

To się jednak skończy,
tak jak każde piękno.
Tyś żoną proroka
w swym raju zamkniętą.


Ja, słaby śmiertelnik
zostanę ukarany
- myśląc o Tobie do śmierci,
Zgryzotą spętany…

Będę jednak walczył!
Wezwę Azazela,
co z hordą swych dżinnów,
zawsze grzesznych wspiera.

Oddam duszę diabłu,
by do Ciebie dotrzeć.
Oddam moje życie,
by na Ciebie spojrzeć.

Będę heretykiem,
o Ciebie walczącym,
aby Cię wyzwolić,
nim mój sen się skończy…
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mmm* 15 lat temu
O,są i wielokropki. Trzeba koniecznie napisać pracę o roli wielokropka w tekstach grafomańskich. Jakby tak wypompować patos ,który się tu zagnieździł pod postacią wykrzyknień,inwersji ,kulturowego bigosu,mnogości zaimków i przydawek,diabłów,stapiania się w jedno i innych grzechów, zostanie nadzieja,że autor kiedyś pozbędzie się tej dramatycznej skłonności do wzniosłej egzaltacji.
michal1405 15 lat temu
mmm*, jak zwykle rozważna, ale NIEROMANTYCZNA. bardzo lubię wszystkie części naszego języka, a ty chyba nie...
Bea 14 lat temu
Michale,biorąc pod uwagę Twoje zainteresowania,to faktycznie w tym wierszu jest wszystko:)))nie nazwałabym tego jednakkulturowym bigosem,bo bigos i kultura jakoś mi się połączyć nie chcą:)prędzej z winem:)nie miałabym nic przeciwko temu,aby ktoś tak o mnie walczył...nawet z patosem:)))pozdrawiam:)))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie