Finezja
tracą dech politycy
boga ognia finezji
wędrowne karawany
wszechobecnej amnezji
na zachód! grają hymny
na wschód! pokotem ścieląc
na północ! liżmy stopy
w południe kością bielejąc
pełza zwierz oswojony
dyktując rytm bełkotom
nadając w tyglu serca
treść dymiącym wymiotom
szczęśliwy bezpowrotnie
też zna sumienia pręgi
przymierza bladym świtem
dziurawy płaszcz włóczęgi
boga ognia finezji
wędrowne karawany
wszechobecnej amnezji
na zachód! grają hymny
na wschód! pokotem ścieląc
na północ! liżmy stopy
w południe kością bielejąc
pełza zwierz oswojony
dyktując rytm bełkotom
nadając w tyglu serca
treść dymiącym wymiotom
szczęśliwy bezpowrotnie
też zna sumienia pręgi
przymierza bladym świtem
dziurawy płaszcz włóczęgi