tuliłem dłoń twoją

Tęsknota
tuliłem twe zęby w deszczowym poranku
co je połamałaś na z cukru baranku
podziwiałem ptaki
na kartce brystolu

co je uwieczniłaś
kredą
w drżącej dłoni
poczerniałe nici ze szwów na nadgarstku

gdy się pochlastałaś bo on wybrał ewę

czytam datę ślubu na twojej obrączce

dziesięć lat upłynie dwunastego grudnia
kiedy razem z matką w szpitalnej kostnicy
widziałem dłoń twoją
cudem ocalałą

bo reszta
doszczętnie spłonęła
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 3 lata temu
płatki
A
andrew 3 lata temu
Taki przeżycie... Ale Ty żyjesz i się spotkacie, warto pokazać seoim życiem, że się kogoś kocha, nawet jak jest tak bardzo daleko. On to widzi i się raduje, nawet jak sam się zagubił w ziemskim życiu.
Pozdrawiam,+
Spokojnego dnia
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie