dzień pierwszy

Pamięć
nie mam pomysłu na wiersz nie mam pomysłu na kolejny dzień odkąd zgubiłem ciebie odkąd zgubiłłem nas nie mam pomysłu na świat
przychodzą tłumnie czarne szare myśli jak stada wron jak stada frasobliwych szczurów krążą jak wilki pośród drzew budząc niepokój ciemnego lasu czujność i strach
kłębią się w oku sieci neuronów
przegryzają splot w niebieskiej ferii
elektrycznych barw wzburzonych słonych wód
z pozoru łagodnego morza w cieniu splątanych zwojów drgań egzotycznych drzew odgłosy orgii tropikalnych ptaków zaraz po zmroku
zaczyna chodzić za mną cień jasnego płaszcza w ciemnym kapeluszu
znika wraz z nocą dzisiaj nie zniknął pierwszy raz to pierwszy taki dzień
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 1 rok temu
kiedy człek ma coś na sumieniu,własnego cienia się boi jak myśli co czujność gubią w mózgowej sieci neuronów w::) to pierwszy dopiero dzień a cóż będzie w drugi,trzeci...piąty ...siódmy, oby bańka nie pękła
leopard 2 1 rok temu
ciekawy wiersz ...
ciekawi dzień drugi ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie