umieranie

O śmierci
w malignie zespolona z aparaturą
zdziera kotarę niewiary

jej cierpienie jest megafonem
który chce obudzić głuchy świat

szukała rąk i miłości u przyjaciół
odeszli do świata zdrowych

została sama
zależna od służebnych serc
w białych kitlach.

z piętnem cierpienia i samotności
dusza szuka drogi wyjścia
ze zgliszczy

kołatka stuka w takt marszu niemocy
a tam cisza.



M.K
8
82 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
patos odchodzenia dla zyjacych jest trudny do unikniecia...wiersz głeboki jednak moim zdaniem skromnym pozdrawiam Autora mocne wyraziste srodki pogłebiiają powage majestatu smierci
gregorsko 13 lat temu
bardzo ciekawie ujęte mocny wiersz zawierający duży ładunek emocjonalny
pańcia 13 lat temu
Nie widzę tu patosu, a powagę, na którą temat zasługuje. Z szacunkiem...
copelza 13 lat temu
nie jestem przekonany czy wypada dawać plusa za umieranie, więc tylko napiszę, że jest niezłe.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie