zmienne pejzaże z cyklu myśli ulotne
strugi powolnie spływają z mojego obrazu i nie wiem czy to łzy czy deszcz
namalowałem go pierwszy raz
nie maluję kopi
kopie młodość moja wyssała
dzisiaj je tylko odkurzam
po deszczu jest mgła
po mgle rosa
nasze pejzaże jak chmurne niebo przenika się z dymem
nasze nastroje zmienne jak bańki mydlane na krosnach zastygają
koją się w oparach leków i fobii
namalowałem go pierwszy raz
nie maluję kopi
kopie młodość moja wyssała
dzisiaj je tylko odkurzam
po deszczu jest mgła
po mgle rosa
nasze pejzaże jak chmurne niebo przenika się z dymem
nasze nastroje zmienne jak bańki mydlane na krosnach zastygają
koją się w oparach leków i fobii