namalowałem dzisiaj penisa w cętki

w sztuce
liczy się zawsze
erekcja
po koniec pędzla
po szczyt masturbacji

rozmazana
na ścianie
układasz włosy
nie wiem czy łono twoje wciąż krwawi

zlizujesz farbę
zlizuję pręgi
zlizuję to co każe mi instynkt
wściekle zajadłe nasze popędy
szaleją
to tylko malarstwo współczesne
to tylko ułuda


to tylko iskry
6
61 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
to jest boskie
Avrilianna 13 lat temu
spoko trawię
gizela1 13 lat temu
można zwariować od takiej poezji:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie