Dzisiaj

Kolejny dzień, w którym malowałem tą samą serię obrazów. Ustawiłem wszystkie obok siebie, zacząłem oglądać. W żadnym nie mogłem dojrzeć ani siebie ani tej energii, która mi towarzyszyła tylko wtedy, kiedy miąłem natchnienie. Nic poza jakimiś pustymi gestami. Dawniej bywało tak, że same pomysły wypływały mi z głowy, same słowa przychodziły, umiałem nazwać to co czułem. Nie wiem czy odnajdę w sobie ponownie tą radość tworzenia. Coraz częściej zaczynam się zastanawiać, czy to wszystko ma sens.
Biała sztaluga, drzwi umazane farbą siedzę i przyglądam się: co dalej? jak dalej mam malować? Czy zmienić się, a może styl ? nad, którym pracowałem już jest nieaktualny. Być może? przecież wszystko w końcu się nudzi.
3
18 odsłon 0 komentarzy
Tagi: #proza

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie