pod Nosalem
kiedy biegnę po maliny
zawsze patrzysz zza wiśni
na szyji czuję słowa
potem dłonie
nogi
pospiesznie
rozpinam koszulę
podciągam kwiecistą spódnicę
góralski pas pilnuje traw
zawsze patrzysz zza wiśni
na szyji czuję słowa
potem dłonie
nogi
pospiesznie
rozpinam koszulę
podciągam kwiecistą spódnicę
góralski pas pilnuje traw