Wbrew prozaiczności
Idę ulicą,pustą i martwą
Jako jedyny na nią patrzę
daję jej ukojenie
Chyba wrócę się po kartkę
prędko przyjdę z powrotem
Bo odczuwam tu natchnienie
ulotne,lecz głębokie
Karmię się poezją
popijam wszystko tuszem
Gdy stąd odejdę
dokończę dzieło przez samą duszę
Wszystko jest takie suche
człowiek taki banalny
Nie miej mi za złe,że
chcę się temu przeciwstawić.
Jako jedyny na nią patrzę
daję jej ukojenie
Chyba wrócę się po kartkę
prędko przyjdę z powrotem
Bo odczuwam tu natchnienie
ulotne,lecz głębokie
Karmię się poezją
popijam wszystko tuszem
Gdy stąd odejdę
dokończę dzieło przez samą duszę
Wszystko jest takie suche
człowiek taki banalny
Nie miej mi za złe,że
chcę się temu przeciwstawić.
lepiej zapamiętać to
co nie zapisane
niż się nabiegać
i po godzinie
koloryt zmieniać w:)