Samobójczy Powiew

Młody wiatr zapukał do nieba drzwi

Każdy powiew tak wielkim bólem był

Biegał bez celu szarpany drzewami

W głowie utknęła mu kula wspomnień



Już koniec słodkich zapachów i szumu liści

Wolność nie sprawia już samotnemu radości

Za wiele razy deszcz użyczał mu łez

Pora zasmakować śmierci swej gorzki kęs
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie