Samobójczy Powiew
•
Młody wiatr zapukał do nieba drzwi
Każdy powiew tak wielkim bólem był
Biegał bez celu szarpany drzewami
W głowie utknęła mu kula wspomnień
Już koniec słodkich zapachów i szumu liści
Wolność nie sprawia już samotnemu radości
Za wiele razy deszcz użyczał mu łez
Pora zasmakować śmierci swej gorzki kęs
Każdy powiew tak wielkim bólem był
Biegał bez celu szarpany drzewami
W głowie utknęła mu kula wspomnień
Już koniec słodkich zapachów i szumu liści
Wolność nie sprawia już samotnemu radości
Za wiele razy deszcz użyczał mu łez
Pora zasmakować śmierci swej gorzki kęs