Pokora wolności

O życiu
nie złorzecz bogom
jeśli kajdany zwieńczą twe serce

jedynie będąc więźniem poczujesz pragnienie
prawdziwej wolności

tylko wtedy
poczujesz jej sens
jeśli doświadczysz zniewolenia

piłuj kraty
uczyń podkop
z miłością do stali i piasku

w pocie czoła módl się
by kiedyś poczuć promienie słońca, zapach wiatru...

wtedy przejdziesz przez ucho igielne

nie butnym ciosem przez zamknięte drzwi
lecz
pokornym krokiem wiernego pragnienia
3
107 odsłon 9 komentarzy

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
pokornym kokiem ...?! - moze to jest sposób ;p
llukas13 11 lat temu
może...:-)
llukas13 11 lat temu
dzięki za zwrócenie uwagi na błąd:-))))))
*Mystique* 11 lat temu
dał mi do myślenia :)
gizela1 11 lat temu
hmm modlić się .... tylko do kogo?
llukas13 11 lat temu
może do Boga a może zaklinać siebie aby uczynić się zdolnym do walki o wolność
gizela1 11 lat temu
wolność od czego?jeśli od śmierci to ok
llukas13 11 lat temu
od wszelkiego zniewolenia, trochę tego na tym świecie jest...
sebo1944 11 lat temu
Hmmm...Właśnie-tylko będąc uciśnionym, znasz jej wartość.
A zapach wiatru? Tu chyba chodzi o wiarę. Tak po mojemu. Bo wiesz...
W wolność trzeba wierzyć. A wiara? Ona jest właśnie jak witatr. Nie możesz go zobaczyć, ale na pewno go poczujesz. Świetny, jak zwykle. No i do głębszych rozważań nad...niejednym głębszym ;-))
Pozdrawiam, Druhu!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie