spłynę deszczem

Wspomnienia
kiedyś gdy będę snuł się wierszem
nad szczytem niezdobytej góry
u stóp jej siądź jakkolwiek bądź
i unieś twarz do białej chmury


trzepotem rzęs zasiejesz burzę
szarością oczu ją odurzysz
powodzią spłynie z niej tęsknota
weźmie w ramiona

otuli ciało
wspomnień dreszczem
cierń zadrży w sercu

zatańcz na deszczu po łuku tęczy
do szczęścia
zmysły cię zawiodą
4
81 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 1 rok temu
No bravo
ryty 1 rok temu
wreszcie
brzoza12 1 rok temu
Lepiej nie trzepotać.....Pozdrawiam.
brzoza12 1 rok temu
Marzyciele....
Szaleni troszkę dziwacy
ich myśli błądzą w marzeniach wspinają się ciągle do nieba ledwo stąpają po ziemi codzienności to buntownicy płomieniem ją podpalają zbolałe serca leczą marzeniem doskonałym kolory widzą w szarości tę szarość zaklinają aż znika z życia zupełnie a barwy piękne zostają.
brzoza12 1 rok temu
Spłynąłeś marzeniami...Ładnie.
K
kaja-maja 1 rok temu
i z małej chmury może być duży ulewny deszcz jak i bez niej wprost z błękitnego nieba ,ale jakby nie było,w deszczu cudownie się tańczy tak między kroplamiw:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie