przed mokrym oknem stoję

Dla dzieci
widokiem mokrych okien
tęsknię do twoich oczu
tamtej okrutnej mocy

z twych zębów ból okrutny
po stracie w głębi uczuć
pragnę głęboko na nowo
na skórze
wrzask pazurów
gasić językiem trwogi

wśród spazmu dotknąć

nie dotykając wnętrza
uchylić wieka
pozwolić ciepłu się rozproszyć
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie