fatamorgana
"wiersz pisany był nad przepaścią
na skraju wielkiej miłości
kiedy już było wiadomo
że innej drogi nie ma. "
......
obudziłem się tobą odległą
pełną tego czego wciąż szukałem
czas westchnieniem zamieniał nas w popiół
gasłaś każdym mijanym dniem
osłabł zapał
stałaś się udręką
przeczuwałem ciepła splotu dłoni
nie poznałem ciężaru pożegnań
kiedy palce schną z braku wilgoci
chwil dotyku słodkich klejące
rozerwania pełne czułości
moja droga
jesteś
w dali drzewem
nie doznałem goryczy pożegnań
rozerwania pełnego czułości
droga moja
drzewem rozerwana
na skraju wielkiej miłości
kiedy już było wiadomo
że innej drogi nie ma. "
......
obudziłem się tobą odległą
pełną tego czego wciąż szukałem
czas westchnieniem zamieniał nas w popiół
gasłaś każdym mijanym dniem
osłabł zapał
stałaś się udręką
przeczuwałem ciepła splotu dłoni
nie poznałem ciężaru pożegnań
kiedy palce schną z braku wilgoci
chwil dotyku słodkich klejące
rozerwania pełne czułości
moja droga
jesteś
w dali drzewem
nie doznałem goryczy pożegnań
rozerwania pełnego czułości
droga moja
drzewem rozerwana
jesteś
w dali drzewem'
i drzewa mają swoje postacie, nawet konfesjonał ,kiedy wszystkie wytną, zrobią plac do wojny