Demony a sny, do których mam słabość

Miłosne
(Ciężko mi ostatnio wytrzymać sam ze sobą)
Moje własne sny już mnie dobijają
nóż w plecy wbijają
noc w noc
śnię
o rzeczach które dawno przeminęły
o wydarzeniach które nigdy nie będą miały miejsca
o
miłości najgorszej bo takiej która nigdy nie będzie miała możliwości zaistnieć

w rzeczywistości

śnię o osobie
choć wydaje się że znanej
bliskiej drogiej ukochanej tej jedynej

w rzeczywistości

zupełnie mi nieznanej


W śnie znam cię
przychodzisz walczę o ciebie
kocham cię
widzę
śmiech
mój śmiech moje szczęście którego tak mi brakuje w innym świecie
twój śmiech który tak mnie uszczęśliwia
wtedy wszystko przestaje istnieć
staje się coś okropnego
i już jej nie ma


Później jeszcze myślę o tobie
łapię się każdej myśli
każdego obrazu jaki mi tylko pozostał
zanim wszystkie odejdą w niepamięć
bo tak to już jest że zapominamy
(i nie ma w tym nic złego)
staram się nie zapomnieć
(chociaż wiem, że powinienem bo tak będzie lepiej, bo to inny świat, nie ma w nim miejsca
dla sennych marzeń)
jednak przegrywam tę walkę
i już jej nie ma


Piękno zmienia się w zgniliznę
radość w smutek


na razie
3
27 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
smile101 7 lat temu
Rozdziera duszę. Pięknie i smutne.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie