Deszczowy walczyk

Od siebie
kolorowa i we wzory
otoczyła bezpieczeństwem
postać moją, co skulona
dzielnie stawia opór wiatru

mokre buty, mokre stopy
ona murem niepodzielnie
trwa przy boku i nade mną
odpierając deszczu baty

przez kałużę przeskoczymy
tańcząc walca za opiekę
będę śpiewać jej piosenkę
mknąc na stopach i na palcach

gdy już wybrzmią deszczu krople
i rozdzielą nas promienie
to zostawię opiekunkę
okulary ciemne wdzieję

para z nas nie byle jaka:
ja - i parasolka ze stojaka
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie