Figa

Wspomnienia
Parę lat temu
tchnąłeś we mnie tchnienie życia,
ulepiłeś moje ciało z prochu,
stworzyłeś duszę.

Nie wstydziłam się niczego.

A dziś?

Kazałeś uciekać.
W biegu złapałam ostatni figowy liść,
bo przecież to już listopad.
13.11.1995r.
5
98 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
he he czy listek obroni przed chłodem...?? myślę że w poezji jest to możliwe. buziaki;)
K
kokosanka 11 lat temu
dzięki Helen
K
kokosanka 11 lat temu
Eforo, dzięki za tę uwagę, pewnie masz rację, bo nie jesteś z nią pierwsza, to jest pierwotna wersja tego krótkiego wiersza, może coś mi podpowiesz, ciekawa jestem Twojej propozycji
tomek1972 11 lat temu
tchnąłeś we mnie życie//W biegu złapałam ostatni liść,//
przecież mamy już listopad.
K
kokosanka 11 lat temu
dziękuję mistrzu, wreszcie doczekałam się kilku słów od ciebie, więc figowy mam wyrzucić, a co z tytułem, w całości miało chodzić o psikusa, ironię losu
tomek1972 11 lat temu
brak czasu droga sąsiadko :}
ryty 11 lat temu
tchnąłeś we mnie: *iskrę, tajemnicę, pragnienie, chęć do... życia - może tak... / ? -
___ * - niepotrzebne skreślić ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie