Pieszy

O życiu
jestem znienawidzonym przechodniem,
to właśnie mnie obawiają się kierowcy.

gdyż, ponieważ, bo:
niespodziewanie, nagle, z kurewskim brakiem gracji,
wyskakuję na ulicę i czekam na:

( s t u k, p u k, j e b. )

szczęśliwca który zgrabnie-ładnie
posmaruje mną surową drogę.

(drogi kierowco, pro-szę cie!
raz, dwa, trzy:

prze-jedź mnie!)
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 15 lat temu
Zwłaszcza puenty.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie