Data ważności

O sobie
zbyt dużo warstw
zbyt dużo mnie samego w jednej jedności

(nerwy n e r w y nerwy
znowu okazuję słabość)

biję się w pierś potem w ścianę przekładam agresję
przekładam potem znów na siebie
alkoholem tabletkami
wyniszczam powoli
i świetnie mi się to udaje

kłamstwo za kłamstwem nie wierz w moje słowa
sam sobie nie ufam jestem nikim przecież wiesz

pozornie szczęśliwy więdnę w środku
rzucam brzydkie słowa w lewo i w prawo
za siebie i przeciwko sobie

pluję w lustro za każdym razem
siedzę cicho i ta cisza też jest kłamstwem

zakłamany topię się w rzeczywistości
która pół-realna nad wyraz daje mi przeświadczenie
ze nie warto bo to był głupi pomysł

że jestem raczej

przeterminowany
2
52 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
czasem też mam zgagę:( początek w słusznym kierunku, trzeba wiedzieć, pod kogo się podwiesić:)
S.Patrick 14 lat temu
Czyżby acodin :D? daje kopa twórczości, polecam xD Pozdr :D
Lady Ann 14 lat temu
jednej jedności?! wystarczyło by - jedności.
muszelka 14 lat temu
Ten wiersz jest świetny! tylko forma nazbyt nieregularna,ale ja wybaczam takie rzeczy,kiedy treść ma coś do powiedzenia.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie