W ZAUŁKU GORZKIEJ PRAWDY

O życiu
ukradkiem przemykając z pokoju do pokoju
życie pomalowało jej włosy na biało
czas przysiadłszy cicho w kąciku
z przymkniętymi powiekami
wsłuchuje się w ton słowiczego głosu
który barwą się wdziera
w szczeliny podłogi
w zaułkach gorzkiej prawdy
migdałowe powieki szukają jeszcze
straconego blasku
gdy rozlicza się z Bogiem z pór roku
ostatkiem sił w szklanych ekranach
wyszukując dreszczu emocji
po którym zostało mgliste spojrzenie
wciąż jednak słońce liczy wystające żebra
a wiatr tak samo wieje w oczy
choć na rzęsach zawisła już dusza
oby wiatr nie zdmuchnął jej jak dmuchawca
9
107 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 14 lat temu
smutne lecz przemijanie zawsze nam towarzyszy. plus
copelza 14 lat temu
witaj:) w realu taki nastrój mam na porządku dziennym. tutaj preferuję humoreski. ładne to, przemyślane, tylko cyferki w cv się przestawiły:) a i awatar sprzed półwiecza:) czekam na następny :)
JKZ007 14 lat temu
Dla mnie jest w tym tekście to coś. Zmieniłbym zakończenie tzn. ostatni wers nie zdmuchnął jej jak dmuchawiec. Coś mi nie pasuje jak czytam , ale oczywiście docenka.
artpla 14 lat temu
a mnie się podoba wiatr dla wszystkich taki sam...
JKZ007 14 lat temu
Nie zdmuchnął jej jak dmuchawca -to chyba ot mi chodziło, ale nie przynudzam.
Spoks 14 lat temu
Nie pomoże samo uciekanie z pokoju do pokoju.Na czas i tak nie ma mocnych!A to oznacza tyle co dać się zapędzić przez życie w kozi róg.;;Wiersz dość ciekawy.Taki sytuacyjno- opisowy.Podoba mi się szczególnie zakończenie;...wciąż jednak słońce liczy wystające żebraa wiatr tak samo wieje w oczychoć na rzęsach zawisła już duszaoby wiatr nie zdmuchnął jej jak dmuchawca:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie