mała moskwa XXI wieku

Mroczne
wysiadam z wygodnego autokaru
i zupełnie niespodziewanie znajduję się
w centrum upadającego świata

aleją wysadzaną starymi drzewami
przechodzę drogę którą oni szli
z bagażami zamkniętymi w dwóch walizkach
przez nadzieje na lepsze jutro
oczekiwanie
getta
zamknięte kwatery

wchodzę w kolejne kręgi wtajemniczenia
klaustrofobiczny niepokój
wdziera się w żyły
oddech tężeje

na murach gwiazda
jak ezoteryczny pentagram
złowrogo obwieszcza
KTO NIE JEST Z NAMI
TEN PRZECIWKO NAM
SABAKI WON
***

i tylko aleja niczym
droga na golgotę
wysadzana rosochatymi drzewami
z mocnymi kręgosłupami
i ludzkimi twarzami
wyznacza kierunek
powrotny
11
87 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 13 lat temu
Bardzo dobry i mocny wiersz, przyznam , że jestem zaskoczony:) Pozdrawiam serdecznie:):)
karioka83 13 lat temu
Tak, to było mocne PRZEŻYCIE... Pozdrawiam, gautamo...;)
karioka83 13 lat temu
Lubię zaskakiwać, Andrzeju...;) Pozdrawiam również! :))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie