Zachód słońca

przed wieczorem cisza
czuć delikatny oddech wiatru
w obłokach miotacze ognia
a tuż pod błękitem nieba
złoty piasek drogi prostej
niczym złoty strumień
stojący na trzech filarach
chabru, fuksji i pomarańczy
z prześwitem bieli

przestrzeń klarowna
pachnie głębią powietrza
na łące trawa się tli
mgielnym dymem
jakby żarzyła się ziemia
unosząc parawan białej szaty
do połowy leśnych drzew

na tchnienie ust
na podziw oczu
przede mną kwiaty wiosenne
serce radują rozkwitem
dalej mgła jak mleko
w biernej funkcji
ma pojęcie innej światłości
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 1 rok temu
:)
brzoza12 1 rok temu
Ho Ho Ho...chapeau bas:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie