...we śnie...

widziałam lico
w żmijowatej siatce
wybałuszone oczy
żółte,czarne
i oczy z małą iskierką
alabastrowego ognia
błagalnie zamykały
pomarszczone powieki

widziałam młode lica stare
z wielkimi grudami
jak zeschłą skostniałą ziemię
i siebie widziałam uśmiechnietą
niezłomną mocą trwania
niczym obraz odbity w wodzie

i wiatr słyszałam
z boskim szmerem fal
powiał chłodem
umysł przewietrzył
na słowo mimochodem

co ja tutaj robię?
co to za żmijowate plemię?
gdzie ta moja dusza lata?
co za zjawa ludzi usypia?
w jakim ja świecie żyję?

ach ta siatka i to lico
lico w siatce sie przyśniło
Spider Man stał się potworem
przy nim ja IP Manem
dla ułomnej istoty ludzkiej...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie