...w źródle przyjemności...
•
ogarnięty myślą
zaprosił ją do siebie
jak królową usadził
w stu letnim fotelu
rzeźbionym na łódź
wikingów z wyściełanym
czerwonym welurem
nijak to się ma do szaleństwa
ni duma rozpiera, zresztą z nią
nie do twarzy kiedy lubi się luz
i energia wnętrze rozpiera
na taki sposób bycia
potrzeba jeszcze berła i korony
gdy wykwintnie tak posadził gościa
do ruchu ciała z gestem poprosiła kawę
z kozim mlekiem, to jakby ambrozja
- nie mam, mówi, a co masz? -śmietankę
i tak prawi; co za rozkoszna ulęgarnia
wiesz, nie lubię być wyższa od ciebie
siądźmy po turecku do biesiady
gościnność niech nas opiewa miłością
wesołej radości uśmiechu a nie jak posągi
ozdobione błyszczącymi pierścieniami
siądźmy po turecku, podajmy sobie dłonie
spojrzeniem zaczarujmy kusząco tak czule
albo wiesz co jeszcze?,tak przy świecach
tłumiąc ciszę, zrób mohito z Pana Tadeusza
zrobimy biesiadę czytając XIII księgę
ciała będą świecić, Ogińskiego tańczyć
wyższym bytem odpłyniemy w pocałunku
aż deszcze na nas spadną, księżyc zaćmi
gwiazdy od rozanielenia rozpłyną
kiedy rzucimy się na siebie niczym kotki
niesfornie nurzą się purpurą wzajemnie ...
zaprosił ją do siebie
jak królową usadził
w stu letnim fotelu
rzeźbionym na łódź
wikingów z wyściełanym
czerwonym welurem
nijak to się ma do szaleństwa
ni duma rozpiera, zresztą z nią
nie do twarzy kiedy lubi się luz
i energia wnętrze rozpiera
na taki sposób bycia
potrzeba jeszcze berła i korony
gdy wykwintnie tak posadził gościa
do ruchu ciała z gestem poprosiła kawę
z kozim mlekiem, to jakby ambrozja
- nie mam, mówi, a co masz? -śmietankę
i tak prawi; co za rozkoszna ulęgarnia
wiesz, nie lubię być wyższa od ciebie
siądźmy po turecku do biesiady
gościnność niech nas opiewa miłością
wesołej radości uśmiechu a nie jak posągi
ozdobione błyszczącymi pierścieniami
siądźmy po turecku, podajmy sobie dłonie
spojrzeniem zaczarujmy kusząco tak czule
albo wiesz co jeszcze?,tak przy świecach
tłumiąc ciszę, zrób mohito z Pana Tadeusza
zrobimy biesiadę czytając XIII księgę
ciała będą świecić, Ogińskiego tańczyć
wyższym bytem odpłyniemy w pocałunku
aż deszcze na nas spadną, księżyc zaćmi
gwiazdy od rozanielenia rozpłyną
kiedy rzucimy się na siebie niczym kotki
niesfornie nurzą się purpurą wzajemnie ...