...w swojej regule...

Miłosne
po zaprzeczeniu kwalifikacji
pożądanego rezultatu zasadom
przysięgi Hipokratesa
wychodzi na łąki odetchnąć

z miłoscią podziwia błękit nieba
na którym złoto słońca ma
diament księżycowy i wiatr
tańczący z drzewani dzikiego sadu

teraz majem ma soczystość traw
wybujałą i upojną na uśmiech
u stóp kwiaty polne niczym tęczę
rozkołysaną morską falą

w grających świerszczach dzwoneczkami
ptaki fruwające motylki kolorowe
aż chce się tańczyć spojrzeniem płynąć
pod sam horyzont unikając murów

jeśli człowiek myśli rozumuje
jest świadomy swoich czynów
by służyć ludziom a nie korupcji...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie