...w rasowym rozpłodniaku...

Świat
kiedy sprzedani się podtrzymują
na duchu zimą czy latem
tak żywią się sobą
każdą roku porą
w skrzydlatych etapach
marnotrastwa usługę wskazując

też cuchnącą jadłodajnię
otworzyli pierwsze danie Nick
z kopców wielkiej Panci
gdzie bonkreta śmierdzi
niczym guszela czy
pierwsza Ewa

urządzeniem Kosim
kosim zoleadra en zignarę
do samych podziemi
niech tam tańcząca
z wiatrem lucja.haluch
o miłości im prawi
jak kocha wiatr

śpiewając sobie Bella
bella jagódka
w piekle też szczęście
znajdzie Asandi Fox
bolero im zatańczy
nawet kasandra

Kasandra czarna jak noc
piekielny ogień uwielbia
palące się wnęcze
niczym nędzy fanatyzm
dusi przy najdusi
nawet Zenci

tak,tak
ubaw nie lada ma
wysoką rasowość
trzody świńskiej
rozpłodowość

i tp... i td...
niczym rzeczywistość
w zepsutym nasieniu
jest marną rasą
błyszczącą
gdzie zapach i smak
smrodem na odległość
śmierdzi niczym TWA

też jako Towarzysz
Wielkiej Aborcji
w dwóch kotłach
wodę gotuje
bo Niebo zimną wniesie
bez zakłamana
mówiąc to
dojarki baniak….
0
21 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 7 lat temu
z kąt wiesz Kaju że Ewa śmierdziała ,reszty wiersza za bardzo nie zrozumiałam ,wytłumacz morał gdybyś mogła
K
kaja-maja 7 lat temu
w:) donato- ja nie nauczycielka,jedynie starszy referent działu administracjno-technicznego,to odpowiem tobie,jak wszystko śmierdzi to i ignorancja głowę spuszcza,gdzie inny się:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie