...począwszy od życia...

Świat
po opuszczeniu łona
z małą dozą naturalizmu
pierwsze powietrze łapie
strojąc się w najpiękniejszą
latorośl co oczy zachwyca
serce raduje z miłości
zaofiarowanej

dziecko dla matki i ojca
jest całym światem
słodką rozkoszą
największym skarbem
słonecznym zegarem

my też jak dzieci
przytulenia pragniemy
na koniku pobujać
tańczyć,płakać się radować
minki stroić nerwy pokazać
bezpośrednio mieć opiekę
Ojca nieba,matki ziemi
gdy będziemy układać
grzecznie się do snu...

...100lat milusińscy
niech wam słonko zawsze świeci
buzie uśmiechnięte miejcie
na impresyjny okres życia
kształtujcie fundament
intelektu przyszłego
bez nastawienia negatywnego

wszyscy do wszystkiego bądźmy
bez negatywnych nastawień
wybiórczych, krytycznych
bądźmy ogniskiem miłości
do życia lepszego
współczesnej cywilizacji

kochajmy tylko kochajmy...
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Świetny Wiersz. Jeśli chodzi o mój gust, to wybieram wiersze nieco cięższe, ale ten sprawił, że uśmiechnęłam się szeroko. :) Pozdrowienia!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie