...niedzielna aura jesieni...

Natura
od rana zachwyca
księżyc diamentowy
powabnej urody
przesyca uczuciem
delikatny uśmiech
obłocznej podkowwy
na szczęście
czeka na słońce
co za nim goni

a niebo bezchmurne
jest dla nich oboje
spojrzenie napełnia
wiatr dreszczem dotyka
słonecznych promieni
jak dotyka pokrycia ziemi

romantyzm rozpoczyna

zaczerniło się niebo
czarnymi ptakami
co kraczą jak wrony
niedożywione?
kołyszą sinusojdą
tworząc falę czerni
Aż słońce kierunek zmieniło
wpadając w puch biały
obłocznej piany
górzystego śniegu

wiatr z drzewami tańczy
uśmiechają się goździkowe maki
czas umilają w nadziei
kiedy liście lecą
priorytetem minimalizmu

słońce za chmurami
księżyc na błękicie
myśli kołysze
jakaż piękna ta ziemia
i wszechświat cały

przed wieczorem
ptactwo ucichło
na niebie zostawiając
czarne błoczne chmury
Słonko je do czerwoności
ogniem rozpaliło
do księżyca pośpieszyło
zostawiając noc bez blasku
w nikłych gwiazdach
nikłych jak życie

jest bajecznie bajecznie
też życie może być bajką
stworzoną dla ciebie
gdzie tytuł mówi
sam za siebie ...
2
12 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie