...nie wszędzie jest jednakowo

Dla dzieci
wybrał się jeżyk w góry
w gwiazdach podziwiać je chciał
lecz płonęły dymem chmurnym
otoczone rozległym woalem mgły
i nie miały czym oddychać
jeszcze deszcz na nie sąpi
więc smętnie okolicę przeszedł
w płaszczu nieprzemakalnym
i tak sobie prawi;

co to za mechanizm zegarowy
co za anomalia pogodowe
od słońca wyszedłem w obłoczny dym
z zadupczastym deszczem
ciało zesztywniało
poruszanie trudniejsze stało
a tak chciałem wejść na Giewont
zobaczyć kolebkę Babiej Góry
a tu mgła i deszcz i mgła
typowy jesienny obraz
zabrał radość przyjemności

co to za uprawnienie
u mnie słońce a tu deszcz
wypad miał być czarujący
a ja już zaspany jak to jeż

kiedy szczęśliwi godzin nie liczą
tak smutny do słonka wrócił
tunel miał otwatry
do czasu pięknego...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie