...na uśmiech dnia

Natura
choć słońca nie widać
nade mną niebo wzburzone
przestrzeń ma klarowną
roztańczone cukrówki
spojrzenie przyciągają

wiatr cicho nuci,wdzięcznie
swoim tchnieniem pieści lico
rodząc uśmiech już od rana

w małym zagajniczku pan
okruszyny rozsypuje
cukrówki jak samoloty lądują
to na trawę, na trotuar
wielkie stado trzepocze skrzydłami

człowiek rozłączyć ich nie może
jak dziatki ufność pokładają
że stopą się ich nie nadepnie

na miłe powitanie
dla chwili relaksu
wyszło też słoneczko
z podchmurnego obłoku...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie