...moment bezradności...

O wierze
stojąc na wysokim klifie myślę sobie
skrzydeł nie mam do góry nie pofrunę
w otchłań głębiny ich nie potrzebuję
choć czas na przemiany zawsze doskonały

tam wpadnę sercem w uśmiechu wypłynę
w pław pięć kilometrów przepłynę
drugie tyle na plecach aż wyłowisz mnie
otulając ramieniem ciepłym spojrzeniem

dasz właściwy blask dnia i nocy
nie zjesz jak szprotkę z miłości...

...fala ruch falowy ma też rozchodzący
jak granica płynność może być odkształceniem
w której wir zatapia w tańcu unosząc
właściwe pary w soczystości ust


2011-12-17
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie