...listopadowy deszcz...

Natura
krystaliczne kropelki z nieba spadają
łezkami srebnymi szybę grawerują
zamazując szarość dnia

na zewnątrz wiatr wiruje
liść tańczy między kropelkami
i ja w głębokim oddechu
cudownie deszcz lico pieści

pod szmaragdowym dachem
zamykam oczy w uśmiechu
jak latorośl której ciepło

z cichą nutką serca kołysana
świeżością przestrzeni zmoczona
niewidoczną mgiełką zachwycona

i choć ziemia mokra
seksapil w sobie ma
pośród karłowatych drzew
ozdobionych przezroczystą perłą...

...pod stopami śliskawka
zgniłych liści bursztynowych
otulające się nadzieją spadających

nurt odludny cisza wielka
tylko kap,kap,kap...
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie