...księzycowe tango...

jak ty na mnie działasz
w locie łapiesz
w pełni uśmiechasz
coś mamroczesz
ja nie syszę
poddana jestem twojej urodzie

lgnę do ciebie i oddalam
jeno nie wiem czy ty czy ja
kroki zmieniam dla pochlebstwa
chwiejnej swojej osobowości

w chwiejnym oparciu łapiesz mnie
kiedy nogę zadzieram na tobie
do pozycji bolero czy samby
albo suczki poddajnej pod ręką

tango nam grają a w tangu my
słodkie miny mamy kwaśne
i szarpanie prymitywne
jak kto komu podda się

cóż to za arystokracja
gdzie kultura,aspiracja
cóż to za stronnictwo
przebiegłe i zuchwałe
odchodząc w tańcu
tak wyśmienitym

w zasadzie
'dama tańczy sama'
zguśnialcy patrzą
a maestro gra
do rana białego...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie