...koniec lata...

błękit nieba,słońce świeci
delikatnie wiatr powiewa
poranną mgłę w zaułek spędza
by odnaleź w trawie diamenty rosy

koniec lata,liść opada
pachnie żywicą drzewa
szyszka jałowcem,szczela ogniem
na ostatniego grila nastał czas

tańce, śpiewy, drinkowanie
choć zmrok chłodny,nie przeszkadza
w świetle księżyca oczy jak gwiazdy
mrugają w blasku cienie gałęzi

mrugają niczym upiorne struny
ukazując swoją nagość, jak to zleciało
nucą cicho o przemijaniu

a my? my witamy dnia światło nocy
i czekamy do nastania wiosny ...
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie