Jak na tajemnicę przystało...
zjadłbym ciebie rozkosznie
oczami się uśmiechając
tak bez doskonałości
tak od razu stał się
pożądaniem namiętności
oddech wstrzymał w czasie
głęboko wzdychał odpływając
w zamyśleniu całą przeszył
szeptem ust sekret odkrył
och kochany gdybyś wiedział
co serce kryje diabelskim nawykiem
dusza się czerwieni lico płonie
serce wyskoczyć chce ciało tańczyć
dnia każdego nocy każdej
energia wciąż porywa
słodką przyjemnością
myśli biegną wciąż w każdej nucie
och kochana barwą słów jesteś
świat przy tobie pięknieje
ach jakże ja kocham ciebie
jesteś moja piękna i radosna
taka moja taka cudowna
uśmiechu pani słońca
rozśpiewana pani
księżycowa moja pani
pani wiosna
oczami się uśmiechając
tak bez doskonałości
tak od razu stał się
pożądaniem namiętności
oddech wstrzymał w czasie
głęboko wzdychał odpływając
w zamyśleniu całą przeszył
szeptem ust sekret odkrył
och kochany gdybyś wiedział
co serce kryje diabelskim nawykiem
dusza się czerwieni lico płonie
serce wyskoczyć chce ciało tańczyć
dnia każdego nocy każdej
energia wciąż porywa
słodką przyjemnością
myśli biegną wciąż w każdej nucie
och kochana barwą słów jesteś
świat przy tobie pięknieje
ach jakże ja kocham ciebie
jesteś moja piękna i radosna
taka moja taka cudowna
uśmiechu pani słońca
rozśpiewana pani
księżycowa moja pani
pani wiosna
jak i swoje przywary bo to już samo to źle o tobie świadczy:):):):) bez komentarza dalszegow::)