...do światłości wszechświata...

O wierze
w ruchu życia nadziać Słowo
by się chciało, takie mięsiste
uwędzić,zaleć zimną wodą i zaparzyć

ale po co? pocić się nad nim mścić
swoją wartością Q-minusową
kulturze to nie wypada też nie przystoi

myśl jak Słowo niech płynie swobodnie
dopóki,dopóty się nie zgaśnie
w kropli czystego wosku

kiedy mamy trzy równowagi
trwałą, chwieją i obojętną
to Słowo niech będzie w zadumie

niech będzie jak pas skórzany
jak drzewa tarcie o drzewo...
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie