Czekając świtu

O wierze
nocą gwiazdy kołyszą do snu
cichym szeptem przestworzy
serce odpływa dusza unosi
w ciemnościach morskiej toni

jak nurek płynę donikąd
bez słowa 'ratunku' w myślach
spoczywam na samym dnie
w głębokim śnie czekając świtu

w żródle wody sen bezpieczny
przed zatratą jest jak port miłości
świeżym oddechem pieści delikatnie
zawsze z nadzieją jest

pocałunek jutrzenki

2011-03-27
4
32 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
piszesz coraz lepiej... pozdrawiam... :-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie