...cuda nad cudami...
była zima i się zmyła
deszczem skraplając ziemię
a szczytu Góra niebiańską rosą
rozświetliła się gwiazdą złotą
dla pocieszenia ludzkiej natury
ku naszej ufności
była zima w ziemię wsiąkła
potoki wody uniosła wiosny aurą
przy której forsycja rozkwita
trawa zieleni niosąc uśmiech
słonecznych stokrotek i zapach igliwia
w moim życiu i oczu spojrzenie
nie jednych rozum pojąć nie może
jak aura ożywia się przemienieniem
do przyjścia na świat Dzieciątka Jezus
wnosząc nam wiosenny Raj radości
ziemskiej pachnącej wiosny dla miłości...
deszczem skraplając ziemię
a szczytu Góra niebiańską rosą
rozświetliła się gwiazdą złotą
dla pocieszenia ludzkiej natury
ku naszej ufności
była zima w ziemię wsiąkła
potoki wody uniosła wiosny aurą
przy której forsycja rozkwita
trawa zieleni niosąc uśmiech
słonecznych stokrotek i zapach igliwia
w moim życiu i oczu spojrzenie
nie jednych rozum pojąć nie może
jak aura ożywia się przemienieniem
do przyjścia na świat Dzieciątka Jezus
wnosząc nam wiosenny Raj radości
ziemskiej pachnącej wiosny dla miłości...