...co to za kituś bajduś...

wyśniony obraz,niewielka sztuka
jak błyskawica się pojawił
z pustą ziemią w ruinach

widzę siebie,widze ciebie
z karabinem wycelowanym we mnie
łza się w oczach zakręciła
i zaczał padać deszcz

nieruchomo stoję przed tobą
mówisz coć, nic nie rozumiem
ciało rękoma oplotłam
spojrzenie w ziemie wbiłam

nogi się ugieły, nie wiem
czy ze strachu, czy błagalnie
samoczynnie jakoś tak

z wolna podeszłeś, podniosłeś
przytuliłeś uśmiechając
ciepło twoje poczułam

nagle nad nami zaświeciło słońce
a ja, ja otworzyłam oczy
uśmiechając do siebie ...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie