...akty...

Natura
złapał mnie jak piękny kwiat
w dłoniach pieścił i całował
jak pomarańczę rozebrał
oblizując się soki spijał

jeden mymlał drugi mymlał
aktywnością swoją ognia dał
jak pies do suki się przystawił
swoją energią dyktował rytm

do domu-nie pójdę
już do domu szybko nie pójdę
aj do domu nie nie teraz
na ostrygach jak żmijka się owinę

temperament regenerując
ciężko jest na minie wejdz
tak przez całą noc rojbując
strzepienie wodą roztrzepiając

bliskość dzikiej natury...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie