Totolotek życia

Przemijanie
Delikatnym szeptem wzywają
dokładnie Twoja osobę
Wskazują szpetnym palcem
i zrzucają

Tu po raz pierwszy poczuj się
jak anioł, bagatela bez skrzydeł.

Cudem jest ironia
gdy pierwszy raz płynie z twoich ust
w inną stronę

Ciężar intencjonalności spada na głowę
z każdym krokiem
do tyłu

Z pośród miliona ciemnot, zacofań i pustoty
stojącej najwyżej na szczeblach
zgniłej drabiny hierarchii
Ty co najwyżej zamiatasz podłogę

I robisz bilans złudzeń
I pomimo wiedzy
że drabiną ty powinieneś zarządzać
Tylko liczysz kreski stawiane krwią
po każdym dniu.
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 14 lat temu
zmęczyłam się przy czytaniu, chyba za głupia jestem :(
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie