OJCZE NASZ (AMEN)

AMEN





Ten kamień jest zimny jak twarz dziecka na mrozie,

Nie grzeje go płomień ni martwe liście dębu,

Oczy już nie płaczą , serce twarde jak orzech,

Choć północ nad krzyżem , żaden strach się nie lęgnie.



Pod bryłą kamienia jest odrobina domu,

Zaklęta w matczyne, odarte z życia dłonie.

Bo nawet Ty Panie nie byłeś w stanie pomóc,

Chociaż wbity na krzyż, ciągle stajesz w obronie.



Odpłacam kwiatami i marnym ciepłem zniczy

Za troskę o rany, za każdą kromkę chleba,

Za nocne czuwania, których nikt nie policzył,

Za wszystkie nadzieje, których piach nie pogrzebał.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie