Atropina

ATROPINA



Oczekiwanie pomniejsza moje źrenice

Nie mogę opanować przebiegłości kociego widzenia

Chociaż włosy zaczynają się elektryzować

Kiedy zaczynasz mnie uczyć rozbierania do snu

?renice dorównują obiegowym monetom

Ale czy będę mógł kupić za nie spokój?

Rozbierasz nagość do srebra koszuli

Jest nadzieja że będę widział

Odrywam palce od alfabetu Braille’a

Sutki twoich piersi rosną w najnowszy komunikat

Czytam gdzie pojawiła się wilgoć

A gdzie nieśmiały dreszcz

Dotykam srebra twojej nocnej zbroi

Czuję na gardle jej rybie łuski

Coraz trudniej o oddech

A opuszczone ramiączka sprawiają

że wszystko wydaje się kuliste

To ostatni dowód na istnienie Ziemi

Od której powoli odrywam stopy

Jesteś coraz bliżej

Mam powiększone źrenice

Dotykasz srebrem mojej twarzy

Świata poza tobą nie widzę
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie