bezsenność

W środku nocy
między sztucznymi światłami ulicy
wśród ciszy zakłóconej szumem
z rozumem się mijam

Kropeczki chmurowe
zasiadają mi na włosach
tak jak rosa otula rośliny
równie im wygodnie
na ciemnym asfalcie
odzwierciedlać lampy

W czasie sennych koszmarów zazwyczaj
w letniej sukience
ganiam się z myślami
na kwiecistej polanie

A pod dzisiejszym księżycem
za oknem twoim moknę
czekam na sen
który nie przyjdzie

Pomyślałam iż
może swoją
obecnością
wiadomość ci zostawię

Proszę
nie karm mnie więcej nadzieją
6
51 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Pain 13 lat temu
fajny wierszyk, ale wg mnie bez końcówki w postaci :Proszę
nie karm mnie więcej nadzieją
J
jeremejevit 13 lat temu
Właśnie nie byłam pewna odnośnie tej końcówki. Miałam na myśli to, że wspominana wiadomość jest prośbą o niekarmienie nadzieją.
Przede wszystkim dziękuję :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie